INF [16.7.2017]: w razie jakby kogoś martwiła moja nieobecność: wzięłam urlop od blogowania. Do września pojawią się tu (jeśli w ogóle) wyłącznie kadry i relacje z moich skromnych wojaży. Stay tuned.

13.03.2012

Bełkot

 I just wanna be ok, be ok, be ok, I just wanna be ok today!

    W gąszczu bardzo nielubianych przeze mnie obowiązków szkolnych staram się rozbudzać wiosennego ducha. Nikt nie pyta mnie co słychać, ale i tak Wam opowiem!;)
    Po pierwsze: awww, wreszcie doczekałam się ‘Decoy Bride’ i już zdążyłam oglądnąć to dwukrotnie, bo szkockiego akcentu nigdy, nigdy za dużo! Obiektywnej rewelacji nie ma, bo to taki-tam, słodziuchny i uroczy obrazek zwiększający moje parcie na porządne kalosze, płaszcz przeciwdeszczowy i wycieczkę po Szkockich chaszczach. Plus najcudowniejszy pod słońcem David-pisarz dmuchający w dudy! Słodycz sama w sobie.
   Po drugie: otworzyłam sezon rowerowy i jakoś tak czuję w powietrzu zapachy niezakwitniętych jeszcze kwiatków (pomijając dni takie jak dzisiejszy, gdy niebo płacze i czuć jedynie zapach deszczu). Tylko nie lubię zamykać drzwi od piwnicy, gdy chowam rower. Został mi jakiś taki fetysz z dzieciństwa wzmocniony tymi wszystkimi obrazkami, które lubię sobie czasem pooglądać i po zgaszeniu światła wydaje mi się, że gdzieś tam w ciemności czają się dziwaczne, krwiożercze potwory, które, jak nie zamknę ekspresowo drzwi, wyjdą na powierzchnię i nastąpi apokalipsa. Na szczęście jestem odpowiedzialnym super-bohaterem i zawsze zamykam drzwi na czas!
    I w sumie to by było na tyle, bo o szkole pisać nie wypada – rzekomy wiosenny duch tego posta z pewnością ulotniłby się doszczętnie w obliczu szkolnego obrazu nędzy i rozpaczy…
     Miłej szarówki za oknem. I nosy w górę: weekend ma być ładniejszy!

1 komentarz:

  1. Ja już długo czekam na te ciepłe dni... Mam nadzieję, że w końcu nadejdą... :)

    OdpowiedzUsuń