INF [16.7.2017]: w razie jakby kogoś martwiła moja nieobecność: wzięłam urlop od blogowania. Do września pojawią się tu (jeśli w ogóle) wyłącznie kadry i relacje z moich skromnych wojaży. Stay tuned.

05.12.2013

2013: wielka woda w mieście

Na zdjęciach bynajmniej nie Wisła.

Przedstawiam Wam moje nowe ulubione miejsce – Zakrzówek. To taki mój substytut Tarnowskich okoliczności natury. Który jesienią zapiera dech w piersiach.














Nie można się nie zakochać!

4 komentarze:

  1. piękne jak nigdy i jak zawsze zarazem <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakrzówek jest całkiem spoko. mam dość dobre wspomnienia z tego miejsca. szkoda tylko, że woda trochę zanieczyszczona i raczej pływać nie można :(

    OdpowiedzUsuń
  3. oo tak, tam jest przepięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne córciu......

    OdpowiedzUsuń