INF [16.7.2017]: w razie jakby kogoś martwiła moja nieobecność: wzięłam urlop od blogowania. Do września pojawią się tu (jeśli w ogóle) wyłącznie kadry i relacje z moich skromnych wojaży. Stay tuned.

15.10.2014

2014: jesienne Planty

Odnoszę wrażenie, że to oczywista oczywistość, ale w razie jakby ktoś wciąż miał wątpliwości: Kraków najpiękniejszy jest jesienią. A jeśli już nie Kraków, to przynajmniej Krakowskie Planty. Tylko kompletny palant pozbawiony jakiegokolwiek poczucia piękna nie zakochałby się w tych alejkach przykrytych kolorowymi liśćmi i jesienną mgłą (czy też smogiem, ale who really cares, skoro tak ładnie się prezentuje?).













  
Mam rację?
Przecież to grzech się nie zakochać! ;-)

PS. Pozdrowienia dla moich lensfriendsów (AnitaMonia) bez których nic bym nie zdziałała ;-)

1 komentarz:

  1. Ja pierdziele, no masz racje, nie da się.
    PS
    mówiłem Ci już, że jestem Twoim fanem? ^^

    OdpowiedzUsuń