31.03.2014

2014: kadry marcowe

Jako że uwielbiam kolekcjonować wspomnienia w formie fotograficznych kadrów, dziś dzielę się z Wami przebraną paczką moich ciepłych wspomnień marcowych.

Na zdjęciach pozuje Edyta, Paulinka i Mary.


26.03.2014

Shit people say

[wrażliwym na język podwórkowy polecam czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu]

Założę się, że każdy ma gdzieś w podświadomości zakodowany podręczny zestaw zwrotów, które w ustach innych powodują, że rodzi się w nas kreatywny morderca. Są bowiem rzeczy i zachowania, które wkurwiają bezwarunkowo.



Oto lista moich obecnych faworytów.

16.03.2014

Radosny brak czasu

Marzec tak pięknie pachnie wiosną. I słońcem. I radością.



I słodkim brakiem czasu, dyktowanym gorączkowym pośpiechem. Biegnę więc przez sekundy, minuty i godziny, przypadkowo zatrzymując wzrok na murku na Kapelancedid you smile today? Tak, tak, w pośpiechu suszę te moje zęby, póki jeszcze ósemki, choć takie niby mądre, zupełnie ich nie pokrzywiły. Wymyśliłam sobie, że świat się do mnie uśmiecha, więc teraz ten uśmiech sumiennie odwzajemniam.

03.03.2014

2014: Alta Badia

Po blisko dwuletnim odwyku od szusowania w alpejskich widokówkach, zamglone i zaśnieżone Dolomity powitałam przyspieszonym biciem serca. Wcale nie przeszkadzała mi kiepska widoczność, zawzięcie sypiący się z nieba śnieg, ani ten świeży puch, który w tempie ekspresowym zamieniał się w trudne do pokonania muldy – za bardzo tęskniłam, żeby wybrzydzać. I bez pięknych widoków, szczęście wypełniało mnie po brzegi.
Dlatego gdy trzeciego dnia po południu wreszcie wyszło słońce, dosłownie oniemiałam z zachwytu. Do tej pory żyłam w przekonaniu, że nic nie pobije mojego ukochanego resortu Val di Sole. Alta Badia pobiła. Na głowę. Widoki były tak piękne, że przez pozostałe trzy dni nie wiedziałam w którą stronę zwrócić obiektyw.