INF [16.7.2017]: w razie jakby kogoś martwiła moja nieobecność: wzięłam urlop od blogowania. Do września pojawią się tu (jeśli w ogóle) wyłącznie kadry i relacje z moich skromnych wojaży. Stay tuned.

30.04.2015

2015: kadry kwietniowe

Kwiecień towarzysko bardzo intensywny, a jeszcze bardziej kwiecisty! Zaczęło się dużo spędzania czasu na świeżym powietrzu, więc i zdjęć w folderach zaczęło mi drastycznie przybywać. I mam nadzieję, że oglądanie tych kadrów da wam choć odrobinę frajdy jaką sprawiło mi ich uwiecznianie.

Święta jak zawsze minęły trochę zbyt szybko.

24.04.2015

29 Tarnowska Nagroda Filmowa (II)

Nie zobaczyłam w tym roku drugiej Dziewczyny z szafy czy Ogrodu Luizy, ale wszystkie konkursowe filmy trzymały poziom. Wiem, że to już trochę utarte stwierdzenie w moich ustach, ale polska kinematografia naprawdę prężnie idzie do przodu i warto po nią sięgać.

Ocenty filmów bez spojlerów, a częśc pierwsza TUTAJ


21.04.2015

29 Tarnowska Nagroda Filmowa (I)

Już jak co roku, przez cały tydzień, mój drugi dom stanowi Kino Marzenie, w którym zgłębiam swoją wiedzę na temat współczesnego kina polskiego (które, tak swoją drogą, darzę naprawdę wielką sympatią). Projekcji konkursowych przewidziano 12, w ocenach korzystam z pięciostopniowej skali z kuponów konkursowych Nagrody Publiczności (tak jak w zeszłym roku) i unikam spojlerów: starałam się być zwięzła i konkretna. To jest część pierwsza; druga w piątek.


17.04.2015

O odpowiedzialności za słowa

Ostatnimi czasy wytrwale uczę się odpowiedzialności za własne słowa. W co wpisują się również średnio udane próby przekuwania wspomnianych słów na wymierne działanie – ale to akurat temat na oddzielnego posta. Dziś tylko o słowach. Które zwykliśmy puszczać na wiatr. Lub samopas. My, bo i ja się tego dopuszczam. Nagminnie. Ale po kolei.


10.04.2015

Shit People Say II

Kreatywny morderca ponownie się we mnie odezwał i stąd kolejna piątka moich rozmownych ulubieńców. Pierwsza do wglądu TUTAJ.
  


03.04.2015

Nie jesteś nadczłowiekiem

To jest tak jakby druga część TEGO. A trzecia zjawi się wkrótce.

Wiem, to żadne odkrycie. Przecież nie od dziś wiadomo, że super-bohaterowie są tylko w filmach, a Ci przeciętni częściej pojawiają się w wiadomościach niż prawdziwym życiu. Zdecydowana większość z nas jest po prostu ludźmi. Tymi zwyczajnymi: z problemami, marzeniami i gorszymi dniami, w których wszystko jest lepsze niż wystawienie stopy spod kołdry, o opuszczeniu łóżka już nawet nie wspominając.